Wielkanoc 2023

 Serdeczne życzenia zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych 2023 roku!

Żeby te święta pozwoliły wszystkim odpocząć, wyluzować się i chociaż na chwilę oderwać się od bieżących problemów, skrzeczącej rzeczywistości (przynajmniej ot tej jej części która skrzeczy), i żeby nasze myśli skupiły się na marzeniach, na miłych wspomnieniach i na optymistycznym patrzeniu w przyszłość!

No i żeby wreszcie ta wiosna raczyła się pojawić!, no tak z plus 20 stopni i piękne słońce…!

W robocie

Duża część rysunków powstawała w pracy, albo w związku z pracą, albo z myślą o pracy. Najczęściej były to rysunki powstające nagle, jako komentarz do czegoś co się właśnie działo albo do moich wrażeń z tym związanych.

W pewnym czasie karierę zrobiło słowo „deadline”. Czyli – coś mysi być zrobione w określonym terminie (z reguły mało realnym), bo jak nie to polecą głowy. Czyli – deadline!

Czasem się udawało, czasem nie…

 

Osobną historią było przygotowywanie prognoz, budzetów, planów itp.

No i różne sytuacje – dzień jak co dzień…

 

YETI

Czasem zdarza mi się narysować coś bez jakiegokolwiek powodu. Yeti nigdy nie spotkałem, chociaż w Himalajach byłem, ale tak jakoś mi te rysunki same wyszły…

Dzień Kobiet!

Dziś 8 marca – Dzień Kobiet!

Wszystkim Paniom serdecznie życzę wszystkiego najlepszego! To znaczy – spełnienia marzeń, , realizacji wszystkich planów , i tych bardzo ambitnych, i tych drobnych, codziennych, a przede wszystkim szczęścia pod każdym względem i oczywiście zdrowia!

 

Ten post lekko się spóźnił… Kłopoty z komputerem…Trochę techniki i starszy pan się gubi…

TRASY – gazeta MZK

Jakoś tak pod koniec moich studiów na SGPiS (obecnie SGH) na uczelni pojawił się gość szukający tematów  i autorów do pisma zakładowego MZK (Miejskie Zakłady Komunikacyjne – tak się ta firma wtedy nazywała). Pismo nazywało się TRASY a on był jego redaktorem. Przyuważył gdzieś moje rysunki, dopadł mnie gdzieś w auli i zaproponował współpracę. Czemu nie, pomyślałem. Zwłaszcza że to miała być pierwsza (i jak na razie ostatnia) rysunkowa praca zarobkowa. Najpierw zrobiłem jeden rysunek, potem jeszcze kilka, i w końcu moje rysunki znajdowały się w każdym numerze, zazwyczaj przy tytule na pierwszej stronie i czasem przy jakimś tekście. Zawsze dostawałem „egzemplarz autorski” gazety, i wiele z nich mam do dzisiaj.

 

Współpraca trwała ponad 2 lata, potem w gazecie zmienił się redaktor naczelny, a może skończyli ją wydawać … nie pamiętam.  Poniżej – moje rysunki które z tych gazet zeskanowałem.