Duża część rysunków powstawała w pracy, albo w związku z pracą, albo z myślą o pracy. Najczęściej były to rysunki powstające nagle, jako komentarz do czegoś co się właśnie działo albo do moich wrażeń z tym związanych.
W pewnym czasie karierę zrobiło słowo „deadline”. Czyli – coś mysi być zrobione w określonym terminie (z reguły mało realnym), bo jak nie to polecą głowy. Czyli – deadline!
Czasem się udawało, czasem nie…
Osobną historią było przygotowywanie prognoz, budzetów, planów itp.
No i różne sytuacje – dzień jak co dzień…