Rysuję od kiedy pamiętam. No może to lekka przesada, ale od czasów licealnych na pewno. Rysuję dla siebie, dla rodziny, dla przyjaciół, a czasem po prostu dlatego, że rysunek, a właściwie jego pomysł, nagle wpada mi do głowy. A czasem po prostu tak sobie, bez żadnego pomysłu.
Tych rysunków było bardzo dużo – na eleganckim papierze, na marginesach zeszytów i notatników, czasem na odwrocie jakichś druków lub na kartkach z makulatury, albo i na oficjalnych dokumentach (potem był kłopot, co z tym zrobić…). W ostatnich latach trochę rysunków powstało także w aplikacjach komputerowych.
Część rysunków zachowała się w moich papierach, część w formie elektronicznej, część u znajomych i przyjaciół. No i chciałbym Wam te rysunki pokazać.
A teraz – rysuję dalej…
Staszek