Kilka lat temu z koleżanką z pracy założyliśmy (na jej działce) plantację jagody kamczackiej. Bardzo ciekawy owoc, mało w Polsce znany, i w związku z tym ciężko go było sprzedać. No więc wysyłaliśmy cały zbiór do tłoczni i potem sprzedawaliśmy sok. Z tym już było lepiej, ale jeszcze nie tak dobrze jakbyśmy chcieli. Wtedy zaczęliśmy z soku robić wino. Co roku wychodziło lepiej, i postanowiliśmy spróbować działalności na serio. I tak powstała winiarnia DAGOYA.
Produkcja już się rozpoczęła. Wino powinno być gotowe do sprzedaży pod koniec roku. Ciekawe jak to pójdzie…